Gazeta Prawna – 25.11.2008
Firmy mają kłopoty z wypłatą pensji w terminie
W wyniku pogorszenia koniunktury już co trzeci Polak obawia
się, że może stracić pracę. Z 50 do 43 proc. zmalała liczba osób deklarujących,
że jeśli zostaną zwolnieni łatwo im będzie znaleźć nowe zatrudnienie. Tylko co
piąty Polak, rok wcześniej co trzeci, otrzymał w minionym roku ofertę
zatrudnienia. Do 23 proc., z 30 proc. rok wcześniej, zmalała liczba osób, które
w ciągu ostatniego roku otrzymały ofertę prac. 43 proc. Polaków deklaruje, że
łatwo lub bardzo łatwo byłoby im znaleźć nową pracę. Rok temu taką deklarację
składało aż 50 proc. badanych. Zdecydowana większość Polaków deklaruje, że nie
ma zamiaru wyjeżdżać z Polski za granicę. Obecnie mówi o tym 90 proc. Badanych.
Rosnące obawy o stratę pracy powodują, że pracownicy są bardziej zadowoleni z
wykonywanej pracy
O obawach Polaków o pracę świadczy rosnąca liczba
osób, które są zdania, że obcokrajowcy spoza UE zatrudnieni w Polsce stanowią
dla nich konkurencję. Rok temu sądziło tak 54 proc. osób, w tym już 60 proc.
Firmy coraz rzadziej przy podejmowaniu decyzji sugerują się tym, co mają na ten
temat do powiedzenia pracownicy. O pogorszeniu sytuacji na rynku pracy świadczy
też to, że przybywa sytuacji, w których pracodawcy łamią prawa pracowników.
Więcej osób skarży się, że firma spóźnia się z wypłacaniem na czas wynagrodzeń
czy odmawia przyznania urlopu wypoczynkowego. Pogorszenie koniunktury powoduje,
że coraz więcej osób obawia się o swój etat. Polacy są też coraz mniej pewni o
swoją pozycję na rynku pracy. Wyniki trzeciej edycji badania realizowanego przez
PBS DGA na zlecenie GP i CMS Cameron Mc Kenna pokazują, że na rynku pracy
zachodzi zmiana układu sił. Po latach rosnącej pozycji pracowników warunki coraz
częściej będą dyktować pracodawcy. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko w
opiniach, ale także w doświadczeniach Polaków. Pierwszym tego skutkiem będzie
wyhamowanie dynamiki wzrostu płac.
Widmo bezrobocia
W ubiegłym roku 26 proc. pracowników najemnych obawiało się bardzo lub trochę
utraty pracy. Z tego poważnie o swój etat był niespokojny co dwudziesty
zatrudniony.
Obecnie liczba osób obawiających się, że straci pracę, wzrosła aż do 32 proc. Co
więcej, bardzo o swój etat obawia się aż 8 proc. zatrudnionych. Z drugiej strony
z 46 proc. do 41 proc. zmalała liczba osób, które w ogóle nie obawiają się
utraty pracy. To dowód na to, że pracownicy odczuwają i obserwują, że firmy
mogą, ze względu na pogorszenie koniunktury, zacząć zwalniać pracowników.
O pogorszeniu nastrojów wśród pracobiorców świadczy też to, że z 50 proc. w 2007
roku do 43 proc. w tym roku zmalała liczba osób, które deklarują, że znalezienie
nowego miejsca zatrudnienia byłoby dla nich bardzo łatwe lub dość łatwe.
Niepokój o etat może też być powodowany tym, że coraz mniej osób otrzymuje
oferty zatrudnienia. W tym roku do 23 proc. (z 30 proc. rok wcześniej) zmalała
liczba osób, które wskazują, że otrzymały w ciągu ostatniego roku przynajmniej
jedną ofertę pracy.
Pracownicy coraz częściej skarżą się także na to, że pracodawcy łamią ich
podstawowe prawa. To także efekt pogorszenia ich pozycji na rynku pracy.
Odzwierciedla też jednak kłopoty firm z zachowaniem płynności finansowej. W
efekcie już co czwarty pracownik (16 proc. rok wcześniej) skarży się, że jego
firma nieterminowo wypłaca wynagrodzenie. Z kolei co trzeci badany przyznaje, że
firma odmawia mu przyznania urlopu. Rok wcześniej takich osób było 28 proc.
Polacy, dostrzegając pogarszającą się sytuację na rynku pracy, coraz częściej
deklarują jednak, że są z wykonywanej pracy zadowoleni. Wskazuje tak trzech na
czterech respondentów.
Cudzoziemcy niemile widziani
W porównaniu z ubiegłym rokiem Polacy czują się też coraz
bardziej zagrożeni na rynku pracy przez cudzoziemców. Już 60 proc. osób uważa,
że obcokrajowcy mogą stanowić poważną konkurencję dla Polaków w dostępie do
pracy. Przed rokiem takich osób było
54 proc. Coraz więcej jest osób, które uważają, że
cudzoziemcy w ogóle nie powinni mieć prawa do pracy w Polsce. Obecnie uważa tak
niemal co piąty badany. Rok wcześniej takich osób było 14 proc. W tym kontekście
ciekawa jest też deklaracja samych Polaków dotycząca planów wyjazdów do pracy za
granicę. Osób, które deklarują taką chęć, jest obecnie zaledwie 6 proc. W
poprzednich dwóch latach ich liczba wahała się od 8 do 9 proc. Może być to
efektem szybkiej dynamiki wzrostu płac w Polsce, umacniającej się złotówki, jak
i spodziewanego pogorszenia koniunktury w krajach UE.
Spierają się o pensje
Wciąż główną przyczyną konfliktów w pracy pozostaje
wysokość wynagrodzenia. O ile jednak w poprzednich latach ten czynnik przybierał
na sile, bo pracownicy spodziewali się, że będą zarabiać więcej, o tyle w tym
roku pozostał na ubiegłorocznym poziomie.
Zdecydowanie wzrosła za to - o 100 proc. - liczba osób
deklarujących, że źródłem konfliktu
z pracodawcą jest termin wypłaty ich wynagrodzenia.
Co ciekawe, maleje liczba sporów dotycząca czasu pracy. Także to może świadczyć
o pogarszającej się sytuacji na rynku pracy. Do tej pory pracownicy musieli,
chcąc wykonywać zadania zlecone przez pracodawcę, pracować dłużej i rodziło to
spory dotyczące na przykład wynagrodzenia za nadgodziny. Obecnie takich sporów
jest mniej, bo mniej jest pracy. Badanie zostało zrealizowane przez PBS DGA na
zlecenie GP i CMS Cameron Mc Kenna w dniach 7-9 listopada 2008 r. na
ogólnopolskiej, reprezentatywnej 1023-osobowej próbie Polaków, którzy ukończyli
18 lat. Było przeprowadzone w technice CAPI (Computer Assisted Personal
Interview), tj. bezpośredniego wywiadu kwestionariuszowego wspomaganego
komputerowo, w ramach badania Omnibus, realizowanego co dwa tygodnie przez PBS
DGA . Przy zrealizowanej liczbie wywiadów błąd oszacowania wynosi +/-3 proc., co
oznacza, że wyniki uzyskane w wylosowanej próbie respondentów nie różnią się o
więcej niż 3 proc. od danych dla całej badanej populacji. Dla podpróby
pracowników najemnych (n=409) błąd oszacowania wyniósł +/-5 proc. Zakłada się
przy tym 95 proc. poziom ufności. Badanie jest kontynuacją projektu
zapoczątkowanego w 2006 r.
Zmiany w koniunkturze i związane z nimi przemiany na
rynku pracy szybko znajdują odzwierciedlenie w postawach i opiniach Polaków na
temat pracy. W 2007 r. dobra sytuacja ekonomiczna znacząco wzmocniła pozycję
pracowników. Wydaje się natomiast, że obecne spowolnienie gospodarcze zachwiało
nieco optymizmem Polaków. W porównaniu z 2007 r. spadł odsetek pracowników
najemnych uważających, że łatwo byłoby im znaleźć nową pracę w przypadku utraty
obecnej (z 50 do 43 proc.). Badani odczuli również spadek popytu na pracę.
Podczas gdy przed rokiem 30 proc. pracowników najemnych twierdziło, że w ciągu
roku otrzymało co najmniej jedną ofertę zatrudnienia, to obecnie deklarację taką
złożyło już tylko 23 proc. Choć podobnie jak przed rokiem młodsi pracownicy
(25-39 lat) częściej niż starsi (40-59 lat) czuli się pewniej, to skutki kryzysu
gospodarczego zdają się silniej wpływać na opinie, a także doświadczenia
młodszych respondentów. Wśród młodszych osób odsetek przekonanych o łatwości
znalezienia nowej pracy spadł o 13 pkt.
proc., a wśród starszych - praktycznie pozostał bez
zmian. Analogiczna sytuacja wystąpiła w przypadku otrzymywania ofert pracy, w
którym to większy spadek odsetka badanych, do których kierowano propozycje
zatrudnienia, wystąpił wśród młodszych zatrudnionych.
Elementem, który nadal daje pracownikom największe
zadowolenie z pracy, jest wysokość zarobków. To zrozumiałe, skoro praca ma
dostarczać pracownikom podstawowych środków utrzymania. Nie dziwi zatem, że
spory na tle wysokości zarobków stanowią najczęstsze przyczyny konfliktów w
miejscu pracy.
Obserwując problemy pracodawców da się zauważyć zmianę kulturową, polegającą na
tym, że pracownicy coraz częściej decydują się na dobrowolne ujawnianie
współpracownikom wysokości swoich zarobków. Mimo to wzrasta odsetek osób
twierdzących, że w ich zakładzie pracy nie występuje nierówne traktowanie.
Powyższe sprzeczne tendencje mogą w mojej ocenie świadczyć o tym, że z jednej
strony świadomość prawna pracowników zasad równego traktowania nie jest na tyle
wysoka, żeby stanowiła w chwili obecnej realne zagrożenie dla pracodawców, z
drugiej strony oczekiwania płacowe pracowników są nadal wysokie i w przyszłości
mogą one skutkować wzrostem liczby pozwów opartych na zarzucie dyskryminacji w
zatrudnieniu.
Czy Polacy boją się utraty pracy? Wyniki sondażu pokazały,
że wciąż jest dość wysokie poczucie pewności zatrudnienia, choć widać, że z roku
na rok ono słabnie. Przez 2 ostatnie lata mieliśmy do czynienia z rynkiem
pracownika, niektóre branże cierpiały z powodu braku dobrych kandydatów na rynku
pracy oraz wygórowanych wymagań płacowych specjalistów. Wskutek tego, co dzieje
się w gospodarce światowej, należy się spodziewać, że ponownie następuje czas,
gdzie rynek staje się rynkiem pracodawcy.
Taki stan rzeczy spowoduje zahamowanie obserwowanej ostatnio fali corocznych
podwyżek oraz zwolnienia szczególnie w tych branżach, które są najmniej odporne
na spowolnienie gospodarcze (motoryzacja, budownictwo). Pracodawcy powinni
jednak dobrze rozważyć, czy w trudnych czasach warto dokonywać masowych
zwolnień. Rozwiązaniem pośrednim mającym często podobny skutek jest powszechne
obniżenie wynagrodzeń w spółce. Takie rozwiązanie zapewni, że w chwili, gdy
gospodarka znowu przyspieszy, pracodawca będzie miał wciąż doświadczonych i
wartościowych pracowników. Późniejsze odkupienie kadry, szczególnie wyższego
szczebla, jest zwykle o wiele droższe